Wróć do magazynu
Zgodnie z zapowiedzią ministra zdrowia - prof. Łukasza Szumowskiego, do wakacji 2018 r. zmienią się kryteria kwalifikacji do zabiegów usunięcia zaćmy w ramach NFZ. Obecnie oczekuje na nie ponad 473 500 pacjentów. Niestety nieleczone schorzenie szybko się rozwija i prowadzi do całkowitej utraty wzroku. Czy można więc ominąć kolejki lub przynajmniej skrócić czas oczekiwania na zabieg?

Czas oczekiwania na operację zaćmy w ramach refundacji NFZ to palący problem polskiej służby zdrowia. Starzejące się społeczeństwo Polaków (w 2016 r. odsetek osób w wieku 65+ stanowił ponad 20% populacji, a w 2050 r. szacuje się, że wyniesie on blisko 35%) sprawia, że zwiększa się pula zagrożonych chorobą pacjentów. Zaćma polega bowiem na zmętnieniu soczewki oka, która jak każdy narząd podlega procesowi starzenia. Jest to więc proces w pewnym sensie naturalny, a rozpoczynający się zwykle koło 40 – 50 roku życia. Pieniędzy na refundowane leczenie zwyczajnie nie wystarcza dla wszystkich. Mimo, że resort zdrowia zwiększył niedawno fundusze na ten cel, kolejki tylko nieznacznie się skróciły.

I tak przykładowo: pod koniec 2016 r. osoby pilnie zakwalifikowane do zabiegu usunięcia zaćmy oczekiwały ok. 170 dni, pod koniec 2017 r. – 148 dni, a w kwietniu br. – 134 dni. Oznacza to skrócenie kolejki o dokładnie 36 dni tj. ponad miesiąc. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku pacjentów określonych jako „przypadki stabilne”. Tu pod koniec 2016 r. czas ich oczekiwania na zabieg wynosił 597 dni, pod koniec 2017 r. – 512 dni, a w kwietniu br. – 491 dni (skrócenie czasu o 106 dni, czyli ponad 3 miesiące). Warto pamiętać, że zaćma nie ma jednorodnego przebiegu – czasem rozwija się kilka miesięcy, innym razem kilka lat, informują eksperci z http://lepiejzobacz.cz/ . Nie powoduje dolegliwości bólowych, chorobowych oznak i niestety nie można jej w żaden sposób zapobiec. Nierzadko więc do lekarza zgłaszają się pacjenci wymagający natychmiastowej interwencji ale słyszą, że ich zaćma nie jest jeszcze operacyjna. Sukcesywnie tracą więc wzrok, podczas gdy lekarze przekonują, że mogą jeszcze poczekać na zabieg.

Alternatywą w leczeniu zaćmy jest więc dla polskiego pacjenta wyjazd do czeskich klinik, gdzie operacji można poddać się niemalże od ręki. NFZ ma obowiązek zwrócić pieniądze w takiej wysokości, w jakiej zaćma jest finansowana w Polsce. Zalet leczenia u naszych południowych sąsiadów jest wiele. Termin oczekiwania na usunięcie zaćmy to zaledwie 2 – 3 tygodnie od wizyty kwalifikacyjnej. Dodatkowo, w Polsce pacjent decydujący się na zabieg refundowany przez NFZ nie może wybrać innej soczewki, niż standardowa – sferyczna, jednoogniskowa. W PROVISUS link: http://lepiejzobacz.cz/ za dodatkową opłatą, pacjentowi mogą zostać wszczepione soczewki sferyczne, które zapewniają lepszy kontrast i odbiór barw, warianty toryczne, korygujące astygmatyzm czy soczewki wieloogniskowe, zapewniające doskonałe widzenie bez okularów, zarówno z daleka jak i z bliska. Każda soczewka posiada filtr UV. PROVISUS to również pierwsza polska klinika w czeskim Cieszynie – zabiegi przeprowadzają polscy lekarze okuliści, a pacjent ma zagwarantowaną polskojęzyczny personel i własnego opiekuna. W cenie pakietu znajdują się wizyty kontrolne oraz finansowanie i obsługa prawna wniosku o refundację, który może złożyć pacjent w ramach zapewniania w UE leczenia transgranicznego. Standard obsługi oraz podejścia do chorego jest nieporównywalnie wyższy niż w polskiej służbie zdrowia.

Ważne: Strona wykorzystuje pliki cookies.
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej "Polityce Cookies".